Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Dla kogo jest Atari 2600+? Recenzja repliki kultowej konsoli sprzed lat. Zobacz, czy warto kupić na prezent

Redakcja
Zobacz, czy warto zainwestować w nową konsolkę od Atari.
Zobacz, czy warto zainwestować w nową konsolkę od Atari. Kacper Derwisz / Polska Press
Atari 2600 to dla wielu osób pierwsza konsola do gier, z jaką mieli do czynienia w swoim życiu. Atari wyprodukowało miniaturową replikę swojego kultowego produktu, który wiernie odwzorowuje nie tylko wygląd, ale i działanie sprzętu sprzed lat. Jest to zarówno zaleta, jak i wada nowej konsolki. Zobacz, dla kogo jest Atari 2600+ i czy warto kupić je jako prezent fanowi starszych gier.

Spis treści

Atari w Polsce

Jednym z towarów luksusowych w dawnych czasach w Polsce były komputery i konsole Atari. Były jednak dużo mniej popularne od np. Amigi, która zdecydowanie królowała na naszym rynku.

W Polsce najpopularniejszy był klon oryginalnego Atari 2600, który nazywany był Rambo. Nazwa ta pochodzi od kultowej postaci granej w filmach przez Sylwestra Stallone'a, która ozdabiała pudełka z konsolką. Zawierał on, w zależności od wariantu, od kilkudziesięciu do kilkuset wbudowanych gier. Najczęściej podróbki te obsługiwały też oryginalne gry na Atari 2600.

Czym jest Atari 2600+?

Moda na miniaturowe retro konsolki trochę ostygła, jednak nadal słyszy się o pojedynczych projektach. Jednym z nich jest Atari 2600+, czyli próba wznowienia zainteresowania konsumentów jednym z najstarszych sprzętów do gier. Konsolka jest w gruncie rzeczy obudowanym w ładną obudowę emulatorem, który potrafi czytać kartridże z grami oraz obsługuje wszystkie przyciski i zapadnie umieszczone w obudowie.

Urządzenie jest wykonane bardzo dobrze i ze świetnej jakości materiałów. Plastik do złudzenia przypomina w dotyku ten z oryginału. Dodatkowo pseudodrewniany front i działające z dokładnie takim samym oporem przełączniki sprawiają wrażenie, że ma się do czynienia z Atari sprzed lat. Z tyłu urządzenia znajdziemy te same wtyczki na joystick co kiedyś, a jedyną zmianą jest:

  • dodanie portu HDMI do wyświetlania obrazu
  • oraz gniazda USB-C dla nowoczesnego zasilania urządzenia.

Wszystko, co widać, działa tak samo, jak kiedyś, dzięki czemu urządzenie w pełni obsługuje także stare kartridże z grami na Atari 2600 oraz 7800. W zestawie znajduje się jeden joystick, który jest dokładnie tak samo beznadziejny, jak kiedyś. Na szczęście, konsola obsługuje też kilkudziesięcioletnie kontrolery sprzed lat, dzięki czemu do testów szybko przeszedłem na bardziej przypominający dzisiejsze pady joypad od Atari 2600 Junior.

Atari 2600  - kontrolery
Kontrolery do złudzenia wyglądają i działają jak swoi protoplaści. Kacper Derwisz / Polska Press

Przy zakupie standardowego wydania za około 500 zł konsument otrzymuje też jeden kartridż 10 w 1, który zawiera aż 10 hitów sprzed lat. Gry przełącza się za pomocą zworek zawartych w tylnej części obudowy nośnika i działa to nieskazitelnie dobrze. Dokupić można również kilka innych kartridżów z grami, które stworzone są w stary sposób, dzięki czemu zadziałają nawet z prawie 50-letnimi konsolami. Do zakupu dostępne są również kontrolery z pokrętełkiem, wymagane do niektórych gier, i te również odwzorowane są identycznie.

Atari 2600  - zestaw testowy
Dzięki uprzejmości dystrybutora miałem okazję przetestować ofertę nowych produktów Atari. Kacper Derwisz / Polska Press

Jak to działa?

Chciałbym was zachęcić do zapoznania się z konsolą czymś więcej niż tylko wyglądem, ale... nie za bardzo jest czym. Atari 2600+ działa dokładnie tak samo, jak swój odpowiednik sprzed prawie 50 lat. Nie ma tutaj żadnych zapisów stanu, przewijania i przyspieszania gry czy możliwości załadowania setek obrazów gier do pamięci urządzenia. Jedynym, co robi lepiej, jest fakt, że posiada gniazdo HDMI, co pozwala podłączyć konsolę do współczesnych odbiorników. Przy tym obraz jest też oczywiście znacznie czystszy i ostrzejszy, ale nie jest to nic, czego nie należałoby się spodziewać.

Atari 2600  - gry
Gry działają doskonale, jednak bez żadnych nowoczesnych ulepszeń. Kacper Derwisz / Polska Press

Jak chodzi o gry, to działają one bardzo dobrze. No i ponownie – dobrze, znaczy tak samo, jak kiedyś. Wszystkie testowane przeze mnie kartridże – stare i nowe – działały bez zarzutu. Miło było wrócić do mojego ulubionego, rozpadającego się już Mario Bros. na tak pięknie wykonanym urządzeniu. Niestety, w kolekcji znalazłem czarną owcę w postaci 32 in 1, która za nic nie chciała się odpalić na nowym sprzęcie. Możliwe jednak, że zawinił wiek kartridża.

Atari 2600  - stare kartridże
Jeśli stary kartridż jest w pełni sprawny, zadziała również na nowym sprzęcie Atari. Kacper Derwisz / Polska Press

Atari 2600+ – czy warto kupić?

Atari 2600+ to pięknie i solidnie wykonane urządzenie, które będzie dumnie spoglądać na fana z dobrze wyeksponowanego miejsca w pokoju. Dzięki niemu można poczuć się dokładnie tak, jak dziesiątki lat temu podczas korzystania z oryginału lub Rambo. Niestety, konsola nie pozwala na nic więcej, więc raczej nie zachęci do siebie osób, które nie czują silnych emocji do starych produktów firmy Atari. Będzie to więc doskonały prezent dla zapalonego fana, jednak dla młodszego pokolenia może to być nieudany strzał.

Zobacz również:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Dla kogo jest Atari 2600+? Recenzja repliki kultowej konsoli sprzed lat. Zobacz, czy warto kupić na prezent - GRA.PL

Wróć na skarszewy.naszemiasto.pl Nasze Miasto